Przedstawiamy w jaki sposób należałoby przygotować się do Spowiedzi Generalnej. Postanowiłem ułożyć Duchowy Przewodnik służący do przygotowania do sakramentu pokuty z całego życia. Wiele osób dzwoni do mnie i pyta o kwestię dobrej i skutecznej spowiedzi św. i stąd takie moje przedsięwzięcie.
Speaker: Pozdrawiam serdecznie uczestniczących w tej audiencji Polaków. Uroczystość Objawienia Pańskiego, którą będziemy jutro obchodzili, przypomina, że Bóg „dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba”. Uświadamia, że Syn Boży staje się obecny w duszy każdego, kto Go szczerze szuka. Idźmy w tym nowym roku za
Audiencja generalna, 22 wrzesień 2021 r. Doświadczyłem jak Święty Lud Boży gromadzi się w Dniu Pańskim, na Mszy Świętej, w czasie której nieustannie
Innymi słowy prawdziwa wolność wyraża się w pełni w miłości. Po raz kolejny stajemy wobec paradoksu Ewangelii: jesteśmy wolni, gdy służymy; odnajdujemy się w pełni, gdy dajemy siebie; posiadamy życie, jeśli je tracimy (por. Mk 8, 35). Ale jak można wyjaśnić ten paradoks?
Apostoł cieszy się z tego serdecznie, bo ci, dla których Pascha oznacza nowe narodziny, stają się naprawdę «synami światłości i synami dnia» (5, 5) dzięki pełnej komunii z Chrystusem. Kiedy Paweł pisze swój list, wspólnota w Tesalonice jest dopiero założona i tylko kilka lat dzieli ją od Paschy Chrystusa.
Zarabia się po to, by się rozerwać, znaleźć satysfakcję. Wzorcowym obrazem jest wizerunek osoby, która odniosła sukces i może sobie pozwolić na długie i różnorodne chwile przyjemności. Lecz ta mentalność prowadzi do braku satysfakcji z egzystencji znieczulonej przez rozrywkę, która nie jest wypoczynkiem, lecz wyobcowaniem i
AUDIENCJA GENERALNA. Środa, 28 kwiecień 2021 r. Dzisiejsza katecheza poświęcona jest medytacji. Dla chrześcijanina „medytować”, to znaczy stanąć przed wielką kartą Objawienia i zagłębić się w jej tajemnice, aby przyjąć ją w pełni i uczynić swoją własną. Każda modlitwa człowieka ochrzczonego przechodzi przez wielką
AUDIENCJA GENERALNA. Środa, 1 grudnia 2021 r. Kontynuujemy nasz cykl refleksji nad postacią św. Józefa. Św. Mateusz Ewangelista relacjonuje, że gdy Maryja „znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego, mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić
Audiencja generalna Ojca Świętego Franciszka 30.06.2021. 30 czerwca 2021 10:00 / w Franciszek, Kościół, Multimedia, Środowa Audiencja Generalna, Video. TV Trwam. Bracia i siostry, dzień dobry! Zagłębiamy się krok po kroku w List do Galatów. Widzieliśmy, że owi chrześcijanie znajdują się w sytuacji konfliktowej, co do tego, jak
Audiencja generalna papieża Franciszka | 15 marca 2023. Drodzy bracia i siostry, dzień dobry! Kontynuujmy katechezy na temat pasji ewangelizacyjnej, nie tylko ewangelizowania, ale wręcz pasji ewangelizowania, i w szkole Soboru Watykańskiego II spróbujmy lepiej zrozumieć, co to znaczy być dzisiaj „apostołami”.
Uot3i. W czasie wakacji musimy przeznaczyć chwile dla Boga. Otworzyć Mu nasze życie, kierując ku Niemu jakąś myśl, refleksję, krótką modlitwę, przede wszystkim zaś nie możemy zapominać o niedzieli jako Dniu Pańskim. Tylko w ten sposób nasze życie staje się wielkie, staje się prawdziwym życiem - mówił dziś Benedykt XVI. Publikujemy tekst katechezy. Drodzy bracia i siostry, dziś chciałbym mówić o naprawdę niezwykłej postaci łacińskiego Zachodu: mnichu Rabanie Maurze. Wraz z takimi mężami, jak Izydor z Sewilli, Beda Czcigodny czy Ambroży Autpert, o których mówiłem już w poprzednich katechezach, potrafił on w wiekach tak zwanego wczesnego średniowiecza utrzymywać kontakty z wielką kulturą starożytnych mędrców i Ojców chrześcijańskich. Wspominany często jako „praeceptor Germaniae”, Raban Maur był niezwykle płodny. Dzięki swej całkowicie wyjątkowej zdolności do pracy przyczynił się być może najbardziej ze wszystkich do ożywienia kultury teologicznej, egzegetycznej i duchowej, z której czerpać miały następne stulecia. Do niego odwołują się zarówno wielkie postacie należące do świata monastycyzmu, jak Piotr Damiani, Piotr Czcigodny i Bernard z Clairvaux, jak również coraz większa liczba „kleryków” z duchowieństwa świeckiego, który w XII i XIII wieku torowali drogę jednemu z najpiękniejszych i najbardziej owocnych rozkwitów myśli ludzkiej. Urodzony w Moguncji około 780 roku Raban wstąpił bardzo młodo do klasztoru: przyjął tam imię Maur właśnie w nawiązaniu do młodego Maura, który według II Księgi Dialogów św. Grzegorza Wielkiego powierzony został jeszcze jako dziecko przez własnych rodziców, nobilów rzymskich, opatowi Benedyktowi z Nursji. Już samo to wczesne wejście Rabana jako „puer oblatus” w świat monastycyzmu benedyktyńskiego oraz owoce, jakie czerpał on z niego dla swego rozwoju ludzkiego, kulturowego i duchowego rzuciłyby niezwykle interesujące światło nie tylko na życie mnichów i Kościoła, ale także na całe społeczeństwo jego czasów, zwykle określanych jako okres Karolingów. O nich, a być może o samym sobie Raban Maur pisze: „Są tacy, którzy mieli szczęście poznania Pism we wczesnym dzieciństwie («a cunabulis suis») i karmieni byli tak dobrze pokarmem dawanym im przez Kościół święty, że mogli zostać wyniesieni, dzięki odpowiedniemu wykształceniu, do najwyższych urzędów” (PL 107, zbiór 419BC). Niezwykła kultura, którą wyróżniał się Raban Maur, zwróciła szybko na niego uwagę wielkich postaci tamtych czasów. Został doradcą książąt. Zaangażował się na rzecz zagwarantowania jedności Cesarstwa, a na płaszczyźnie szeroko pojmowanej kultury, nie odmówił nigdy udzielenia każdemu, kto go o to prosił, przemyślanej odpowiedzi, którą czerpał najchętniej z Biblii i z pism świętych Ojców. Wybrany najpierw na opata słynnego klasztoru w Fuldzie, a następnie arcybiskupem rodzinnej Moguncji, nie zarzucił z tego powodu swych studiów, przykładem swego życia pokazując, że można być jednocześnie do dyspozycji innych, nie pozbawiając się z tego powodu czasu na refleksję, naukę i medytację. I tak Raban Maur był egzegetą, filozofem, poetą, pasterzem i mężem Bożym. Diecezje w Fuldzie, Moguncji, Limburgu i Wrocławiu czczą go jako świętego bądź błogosławionego. Dzieła jego wypełniają aż sześć tomów Patrologii Łacińskiej Migne’a. Jemu najprawdopodobniej zawdzięczamy jeden z najpiękniejszych i najbardziej znanych hymnów Kościoła łacińskiego – „Veni Creator Spiritus”, niezwykłą synteze chrześcijańskiej pneumatologii. Pierwsza praca teologiczna Rabana ukazała się bowiem w formie poetyckiej i miała za przedmiot tajemnicę Krzyża Świętego w dziele zatytułowanym „De laudibus Sanctae Crucis”, tak pomyślanym, by przynieść nie tylko pojęcia, ale również bodźce wybitnie artystyczne, wykorzystując zarówno formę poetycką, jak i formę malarską w tym samym ręcznie pisanym kodeksie. Proponując ikonograficznie między wierszami swego dzieła wizerunek Chrystusa ukrzyżowanego, pisze on na przykład: „Oto wizerunek Zbawiciela, który przez ułożenie swoich członków, świętym dla nas czyni najzdrowszy, przesłodki i umiłowany kształt Krzyża, abyśmy wierząc w Jego imię i okazując posłuszeństwo Jego przykazaniom otrzymać mogli życie wieczne dzięki Jego Męce. Za każdym więc razem, gdy wznosimy wzrok ku Krzyżowi, pamiętajmy o Tym, który cierpiał za nas, aby wyrwać nas z mocy ciemności, przyjmując śmierć, byśmy stali się dziedzicami życia wiecznego” (Lib. 1, Fig. 1, PL 107 zb. 151 C). Ta metoda łączenia wszystkich sztuk, intelektu, serca i zmysłów, która pochodziła ze Wschodu, miała się niebywale rozwinąć na Zachodzie, sięgając niezrównanych szczytów w kodeksach zdobionych miniaturami Biblii i w innych dziełach wiary i sztuki, które kwitły w Europie aż do wynalezienia druku, a nawet później. W każdym razie wykazuje ona u Rabana Maura niezwykłą świadomość konieczności włączenia do doświadczenia wiary nie tylko umysłu i serca, ale także zmysłów przez inne aspekty smaku estetycznego i ludzkiej wrażliwości, które prowadzą człowieka do korzystania z prawdy całym sobą, „duchem, duszą i ciałem”. To jest ważne: wiara jest nie tylko myślą, ale dotyka całego naszego jestestwa. Ponieważ Bóg stał się człowiekiem z krwi i kości, wszedł w świat zmysłów, my we wszystkich wymiarach naszego bytu musimy szukać i spotykać Boga. Tak oto rzeczywistość Boga, przez wiarę, przenika w nasz byt i go przemienia. Dlatego Raban Maur skupił swą uwagę przede wszystkim na Liturgii jako syntezie wszystkich wymiarów naszego postrzegania rzeczywistości. Ta intuicja Rabana Maura sprawia, że jest on niezwykle aktualny. Pozostawił po sobie również słynne „Carmina”, które miały być wykorzystywane nade wszystko podczas sprawowania liturgii. W istocie było bowiem zupełnie oczywiste, z chwilą, gdy Raban był przede wszystkim mnichem, jego zainteresowanie celebracją liturgiczną. Nie oddawał się on jednak sztuce poetyckiej samej w sobie, lecz naginał sztukę i wszelki rodzaj wiedzy do pogłębiania Słowa Bożego. Z najwyższym więc zapałem i rygorem starał się wprowadzić swych współczesnych, ale przede wszystkim duchownych (biskupów, kapłanów i diakonów) w zrozumienie teologicznego i duchowego znaczenia wszystkich elementów sprawowania liturgii. Usiłował w ten sposób pojąć i przekazać innym treści teologiczne ukryte w obrzędach, odwołując się do Biblii i tradycji Ojców. Nie wahał się ujawniać, z uczciwości, ale także, by nadać większą wagę swym wyjaśnieniom, źródeł patrystycznych, którym zawdzięczał swoją wiedzę. Posługiwał się jednak nimi ze swobodą i uważnym rozeznaniem, rozwijając dalej myśl patrystyczną. Na przykład na zakończenie „Epistola prima”, skierowanej do diecezji mogunckiej, gdy już odpowiedział na prośbę o wyjaśnienie, jak postępować, poczuwając się do odpowiedzialności pasterskiej, stwierdził: „Napisaliśmy ci to wszystko tak, jak wywnioskowaliśmy to z Pisma Świętego i z kanonu Ojców. Ty jednak, prześwięty mężu, podejmuj swoje decyzje jak uważasz za stosowne, oceniając każdy przypadek, starając się powściągać swój osąd tak, aby zagwarantować we wszystkim dyskrecję, ponieważ to ona jest matką wszystkich cnót” (Epistulae, I, PL 112, zb. 1510 C). Widać tu kontynuację wiary chrześcijańskiej, mającej swe początki w Słowie Bożym; jest ona jednak zawsze żywa, rozwija się i wyraża w nowy sposób, zawsze zgodnie z całą konstrukcją, z całym gmachem wiary. Ponieważ integralną częścią liturgii jest Słowo Boże, jemu właśnie Raba Maur oddawał się z największym zaangażowaniem przez całe swe życie. Sporządził właściwe wyjaśnienia egzegetyczne do niemal wszystkich ksiąg biblijnych Starego i Nowego Testamentu z wyraźnym zamiarem duszpasterskim, co uzasadniał w takich słowach, jak następujące: „Napisałem to (..), zbierając wyjaśnienia i propozycje wielu innych, aby przysłużyć się biednemu czytelnikowi, który nie może mieć do dyspozycji wielu ksiąg, ale także po to, aby ułatwić tym, którzy nie są w stanie zgłębić wielu spraw, by zrozumieć znaczenia odkryte przez Ojców” (Commentariorum in Matthaeum praefatio, PL 107, zb. 727D). Rzeczywiście, komentując teksty biblijne, czerpał pełnymi garściami od Ojców starożytnych, ze szczególnym upodobaniem do Hieronima, Ambrożego, Augustyna i Grzegorza Wielkiego. Wyjątkowa wrażliwość duszpasterska sprawiła, że zajął się zwłaszcza jednym z najbardziej odczuwalnych przez wiernych i kapłanów problemów swoich czasów: Pokutą. Był bowiem autorem „Penitencjarzy”, jak je nazywał, w których, zgodnie z ówczesną wrażliwością, wyliczone były grzechy i stosowne kary, wykorzystując, na ile było to możliwe, uzasadnienia zaczerpnięte z Biblii, decyzje Soborów i Dekretalia papieży. Tekstami tymi posługiwali się również „Karolingowie” w swej próbie reformy Kościoła i społeczeństwa. Tym samym duszpasterskim celom służyły takie dzieła, jak „De disciplina ecclesiastica” i „De institutione clericorum”, w których, czerpiąc przede wszystkim od Augustyna, Raban wyjaśniał prostym ludziom i duchowieństwu swej diecezji podstawowe elementy chrześcijańskiej wiary: były to swego rodzaju małe katechizmy. Prezentację tego wielkiego „męża Kościoła” chciałbym zakończyć cytując jego słowa, które doskonale odzwierciedlają jego zasadnicze przekonania: „Kto zaniedbuje kontemplację («qui vacare Deo negligit»), sam pozbawia się wizji światłości Bożej; kto z kolei pozwala się w niedyskretny sposób opanować niepokojom i dopuszcza, by jego myśli uległy zalewowi spraw tego świata, skazuje się na całkowitą niemożność przeniknięcia tajemnic niewidzialnego Boga” (Lib. I, PL 112, zb. 1263A). Myślę, że Raban Maur kieruje te słowa także do nas dzisiaj: w czasie pracy, z jej gwałtownym rytmem, i w czasie wakacji musimy przeznaczyć chwile dla Boga. Otworzyć Mu nasze życie, kierując ku Niemu jakąś myśl, refleksję, krótką modlitwę, przede wszystkim zaś nie możemy zapominać o niedzieli jako Dniu Pańskim, dniu liturgii, aby w pięknie naszych kościołów, muzyki sakralnej i Słowa Bożego postrzegać samo piękno Boga, pozwalając Mu wejść w nasz byt. Tylko w ten sposób nasze życie staje się wielkie, staje się prawdziwym życiem.
O wznowieniu środowych audiencji papieża z udziałem wiernych poinformowała Prefektura Domu Papieskiego 2 września, po pół roku przerwy z powodu pandemii koronawirusa, odbędzie się pierwsza audiencja generalna papieża Franciszka z udziałem wiernych – ogłosił w środę Watykan. Audiencje we wrześniu będą w wyjątkowym miejscu: na dziedzińcu św. Damazego w Pałacu Apostolskim. Jest to nadzwyczajne miejsce na audiencję generalną. Z tego dość małego dziedzińca wchodzą do Pałacu Apostolskiego osoby składające wizytę papieżowi, przede wszystkim głowy państw. To tam podjeżdżają limuzyny i odbywa się ceremonia powitania gości. Tam również na oficjalne audiencje w papieskiej bibliotece wchodzą przedstawiciele mediów, którzy relacjonują spotkania Franciszka z prezydentami i premierami. ZOBACZ: Papież wzywa, by religii nie wykorzystywano do szerzenia nienawiści Od której będzie można wejść? O wznowieniu środowych audiencji z udziałem wiernych poinformowała Prefektura Domu Papieskiego. Wyjaśniła, że zgodnie z zaleceniami sanitarnymi wrześniowe audiencje będą rozpoczynać się na dziedzińcu San Damaso o godzinie czyli tak, jak zawsze. ZOBACZ: Wyjątkowa modlitwa papieża. Pusty plac Świętego Piotra Na dziedziniec można będzie wejść przez Spiżową Bramę od godziny Przewidziano także udział dziennikarzy akredytowanych przy biurze prasowym Watykanu. Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo… ms/PAP Source link
Audiencja papieska (generalna) Watykan 2018„Są w życiu rzeczy, które warto, są rzeczy które się opłaca, i nie zawsze to co warto się opłaca, nie zawsze to co się opłaca warto” prof. BartoszewskiZdecydowanie nie opłaca się krótki trzydniowy wyjazd na audiencję papieską do Rzymu – ale warto!Hotel w Rzymie kosztuje tyle, że przy moich możliwościach mogłabym zorganizować za tą kwotę cały tydzień dla dwóch osób gdzieś w maleńkiej miejscowości nad Morzem Śródziemnym, ale nie o był piąty rząd w głównym sektorze. Wystarczyło wstać o piątej rano, podjechać metrem na parę minut po szóstej pod Watykan. Następnie ustawić się w wielotysięcznej kolejce do wejścia na generalną audiencję papieską. Tak wielotysięcznej! I w sumie nie wiem jak to się stało, że jeszcze zdążyłam odebrać wejściówki, przejść bramki (w odwrotnej kolejności) i usiąść w piątym rzędzie. Podekscytowanie było ogromne. Nawet fakt, że czekania było jeszcze grubo ponad 2 godziny w ostrym włoskim słońcu, nie stanowił problemu. Za piętnaście dziesiąta wyjechał tłumu, inaczej, to był okrzyk radości, potężny okrzyk radości. I uśmiech, Jego uśmiech. Siła uśmiechu! Wszyscy tam staliśmy uśmiechając się, ciesząc. I może to dziwne co napisze, ale nie było dystansu, pompatyczności (mimo, że to audiencja generalna). Była bliskość i radość spotkania. Papież objechał plac św. Piotra kilkukrotnie. Na końcu wysiadł i wszedł w tłum, wyciągając z niego grupkę dzieci. Zabrał je ze sobą na podniesienie z którego prowadzona była audiencja. I tak zaczęła się Ci się udział w audiencji papieskiej, to zapraszam do zapoznania się z linkiem dostać się na audiencję papieską?